ZABAWY Z PRZYPADKAMI

Moi uczniowie nie bardzo lubią się z przypadkami, co robić? A gdy za oknem piękne słońce, to nauka im nie w głowie. Zaproponowałam swoim piątoklasistom, że dziś zamiast siedzieć w klasie, pójdziemy na dwór i będziemy się bawić. Patrzyli na mnie z niedowierzaniem 😀, ale my rzeczywiście się bawiliśmy. Bawiliśmy się z przypadkami. . 

PRZYPADKI KAPUSTY
Zajęcia rozpoczęliśmy od “rozbierania kapusty”. Dzieci stały w kręgu i rzucały do siebie “kapustą” (tak nazywamy kulę wykonaną z zawiniętych kartek). Kolejno zdejmowały z papierowej kulki kartki/liście, na których zapisane były nazwy przypadków lub pytania (w kolejności losowej). Zadaniem młodych ludzi było podanie nazwy przypadka, do którego pytanie otrzymały, albo pytań do nazwy oraz odmienienie podanego rzeczownika. Nawet jeśli któryś z uczniów nie potrafił udzielić poprawnej odpowiedzi, reszta pomagała.
RUNDKA
Kiedy wszystkie kapuściane liście zostały rozwinięte, przeszliśmy do typowej “rundki”. Dzieci podawały sobie z rąk do rąk kulkę, wymieniając nazwę kolejnego przypadka i jego pytania. Jeśli ktoś nie wiedział, jaki przypadek powinien wymienić, musiał klęknąć najpierw na jedno kolanko, gdy popełnił drugi błąd – na drugie, potem łokieć itd. Jednak gdy udzielił właściwej odpowiedzi wstawał.
M. Wojciechowska

DZIENNIK ELEKRTONICZNY
Raport z ewaluacji
Inf. dla rodz. dzieci niepełn.
Samorząd Uczniowski
Maj 2018
P W Ś C P S N
« Kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031